Dzień 204 · Zanim podpiszesz
Czego nie da się napisać w prezentacji.
Cztery rzeczy, które możesz sprawdzić przed pierwszą fakturą — i przyłapać nas, gdyby się nie zgadzały.
Nie obsługujemy dwustu firm naraz
Bierzemy tyle wdrożeń, ile da się prowadzić osobiście. Jeśli w danym miesiącu nie ma miejsca, słyszysz to wprost — zamiast trafić do kolejki i zostać przekazanym komuś, kogo nigdy nie poznasz. Rozmawiasz z osobą, która wykonuje pracę, nie z opiekunem klienta, który przekaże temat dalej.
Jeden wykonawca zamiast czterech
Strona, kampanie, SEO, automatyzacje i opieka po wdrożeniu w jednym miejscu. Nie musisz pilnować, czy agencja od reklam dogadała się z freelancerem od strony, ani tłumaczyć trzeci raz tego samego. Gdy coś nie działa, nie ma kogo obwiniać poza nami — i to jest zaleta.
Dowody, nie deklaracje
Ewidencja godzin z datą przy każdym wpisie. Cena rozbita na pozycje, nie „pakiet". Konta reklamowe i analityczne założone na Twoją firmę, więc liczby w raporcie sprawdzasz u siebie, nie w naszej prezentacji. Wynik optymalizacji konta i pozycje w wyszukiwarce widzisz w panelach Google.
Co zostaje, gdy się rozstaniemy
Kod, hosting, domena, konta i dane są Twoje od pierwszego dnia — nie od zakończenia współpracy. Wypowiedzenie na koniec okresu rozliczeniowego, bez umów na rok. Odejście kosztuje Cię jedno zdanie, a nie kwartał negocjacji o wydanie dostępów.